Czy przyjemne z pożytecznym może być jakkolwiek związane z nauką?

Wbrew pozorom – jak najbardziej. Potrzeba nam tylko trochę czasu, odrobiny kreatywności i zapoznania się z kluczowym pojęciem, jakim jest mnemotechnika.

Mnemotechnik używamy na co dzień, często nie do końca będąc tego świadomymi. Są to wszelkie sposoby usprawniające proces zapamiętywania wszelkich informacji.

Rzymski pokój

Według legend mnemotechniki po raz pierwszy zostały użyte przez greckiego liryka Symonidesa z Keos. Był on uczestnikiem wesela bogatego kupca Skopasa, który zatrudniał go jako głównego pieśniarza. Podczas uczty został poinformowany, że na zewnątrz czekają na niego dwaj młodzi ludzie ze sprawą niecierpiącą zwłoki. Kiedy wyszedł, okazało się, że dziedziniec świeci pustkami, nie było tam nikogo. W tym momencie nastąpiła tragedia. Gmach budynku zawalił się, a wszyscy znajdujący się wewnątrz goście zginęli. Nieszczęście to było na tyle dotkliwe, iż nie było możliwe zidentyfikowanie żadnego z ciał znalezionych w ruinach. Bogowie, którzy uratowali Symonidesa przed śmiercią, w podzięce za jego twórczość, obdarowali go również doskonałą pamięcią, tak przynajmniej wydawało się ówczesnym Grekom. Jednakże teraz możemy stwierdzić, że poeta wspomógł swą pamięć mnemotechniką, którą w późniejszym czasie Rzymianie nazwali rzymskim pokojem. Symonides pomógł zidentyfikować ciała dzięki dokładnemu zapamiętaniu rozmieszczenia gości przy stołach. Sposób ten, zwany również pałacem pamięci, jest dzisiaj jedną z najbardziej znanych, ale też zaawansowanych metod doskonalenia zapamiętywania – używał go m.in. Św. Tomasz z Akwinu, a Artur C. Doyle wyposażył w taką umiejętność Sherlocka Holmesa.

Budowa własnego pałacu pamięci polega na połączeniu elementu, który chcemy zapamiętać z miejscem, które znajduje się w doskonale nam znanym otoczeniu. Otoczeniem tym może być mieszkanie, pokój, droga z domu do szkoły, bądź – co jest wymagającym więcej pracy sposobem, zwykle używanym przez geniuszy – wyimaginowane miejsce, znane tylko nam.

Wspomniany wcześniej Symonides pomógł zidentyfikować ciała biesiadników poprzez zapamiętanie, jak byli rozmieszczeni, gdzie dokładnie siedzieli w znanym mu już miejscu, czyli w domu Skopasa, przy stołach, między którymi często przechadzał się, zabawiając gości swymi pieśniami na różnych ucztach.

Tę metodę można stosować do lepszego zapamiętywania nie tylko pojedynczych wyrazów, liczb, mniej złożonych elementów, ale także do tych na pozór ciężko zapamiętywanych, bardziej złożonych. Za dowód niech posłuży fakt, że od początku XII wieku, przez kolejne czterysta lat uczniowie włoskiej szkoły medycznej w Salerno używali tej mnemotechniki do zapamiętywania prawie trzech tysięcy złożonych przepisów leczniczych.

Według legend mnemotechniki po raz pierwszy zostały użyte przez greckiego liryka Symonidesa z Keos. 

Aby bardziej przybliżyć „rzymski pokój”, czy też „pałac pamięci” posłużymy się konkretnym przykładem.

Mamy do zapamiętania materiał z lekcji, kilka dat i definicji. Wyobrażamy sobie pokój, w którym spędzamy najwięcej czasu w ciągu dnia i jego najbardziej charakterystyczne elementy. Definicje i pojęcia, które chcemy zapamiętać, musimy powiązać z tymi właśnie charakterystycznymi elementami. Jedną umieszczamy między książkami stojącymi na półce, drugą wieszamy na wieszaku w szafie, a trzecią jako zawieszkę na klamce drzwi. Oczywiście, jak w każdej mnemotechnice, im więcej barw, wyróżniających, nietypowych cech, tym lepiej. Obraz musi być żywy, miejmy w nim bezpośredni kontakt z poszczególnymi elementami pokoju i informacjami do zapamiętania, które w nim umieszczamy.

Metoda pierwszych liter

Kolejną popularną mnemotechniką jest „metoda pierwszych liter”. Polega ona na utworzeniu zdania składającego się z potocznych, łatwo zapamiętywanych wyrazów, których każda pierwsza litera odnosi się do słowa, czy pojęcia, które rzeczywiście chcemy zapamiętać. Weźmy na przykład niezbyt popularną wśród uczniów szkoły podstawowej odmianę przez przypadki. Zapamiętanie ciągu trudnych dla osób w tym wieku słów, w dodatku w ścisłej kolejności, może być uciążliwe. Zamiast tego, można z każdej pierwszej litery danego rodzaju przypadku utworzyć wyraz łatwiejszy. Mamy do dyspozycji siedem wyrazów: mianownik, dopełniacz, celownik, biernik, narzędnik, miejscownik, wołacz. Z każdej pierwszej litery danego wyrazu tworzymy inny, łatwiejszy do zapamiętania. Tym lepiej, jeśli wyrazy te będą tworzyły spójną całość, być może nawet krótką historię, na przykład: Moja Droga Ciocia Basia Nauczyła Mnie Wierszyka. Po zapamiętaniu takiego zdania już nie będziemy mieć problemów z przypomnieniem sobie odmiany przez przypadki w prawidłowej kolejności. To samo można wykorzystać w nauce planet, czy nazw dźwięków na pięciolinii.

Mnemotechniki działają tak dobrze, ponieważ podczas używania ich, stymulujemy w równym stopniu obie półkule mózgu oraz używamy wielu zmysłów naraz. W typowym uczeniu się wykorzystujemy możliwości głównie lewej półkuli, która to odpowiada za myślenie typowo analityczne, można powiedzieć, iż działa jak komputer. Mnemotechniki pozwalają na włączenie się w proces uczenia również „artystycznej” części naszego mózgu, czyli jego prawej półkuli, która odpowiada za myślenie kreatywne, odbieranie kolorów, walorów sztuki.

Przybliżyliśmy dzisiaj tylko dwa rodzaje mnemotechnik, ale w rzeczywistości jest ich o wiele więcej. Dzisiaj wystarczy dostęp do Internetu, by znaleźć technikę zapamiętywania, która będzie nam odpowiadać i pomoże ułatwić w kreatywny sposób proces uczenia się. Polecamy zapoznanie się również z popularną „mapą myśli” lub „łańcuchową metodą skojarzeń” –  która oprócz poprawy pamięci, gwarantuje też poprawę humoru.

Poczytaj więcej na:

http://artofmemory.com/http://piekny-umysl.pl/2009/09/lancuchowa-metoda-skojarzen-lms/http://jaksieuczyc.pl/jak-tworzyc-mapy-mysli/http://www.mnemotechnika.com/index.html

Artykuł napisany przez:
Konrad Stasiak
Archeion